- trwały kolor wytrzymały na pranie w temperaturze 40 st. C - możliwość skompletowania pasującego obrusu oraz serwetki Gwarancja firmy Brabantia: 2 lata. Wymiary: grubośc: 0.1 cm szerokość: 35 cm długość: 50 cm
- niewielki rozmiar, idealny do serwowania przystawek jak i dodatków do dań głównych - dostępny w kolorze białym, szarym i fioletowym - dopasuj kolor do swoich upodobań - odporny na mycie w zmywarce, wytrzymały w codziennym użyciu - ponadczasowy wzór dopasowany do każdego nakrycia stołu i okazji - porcelana wysokiej klasy, odporna na podgrzewanie Wymiary: średnica: 18 cm Wysokość: 1.7 cm
- głęboki talerz idealny do podawania zup, sałatek czy deserów - dostępny w kolorach: białym, szarym i fioletowym - odporny na mycie w zmywarce, wytrzymały w codziennym użyciu - ponadczasowy wzór dopasowany do każdego nakrycia stołu i okazji - porcelana wysokiej klasy, odporna na podgrzewanie Wymiary: Średnica: 21 cm Wysokość: 4 cm

Restauracja

Rewolucja Francuska i upadek arystokracji przyczyniły się do powstania pierwszych restauracji w Europie. Przed rewolucją kucharze pracowali w bogatych domach. Najbardziej podobne do współczesnych  restauracji były gospody, nastawione na noclegi
i posiłki dla podróżnych. Po rewolucji rodzina królewska nie była w stanie utrzymywać tak wielkiej rzeszy służby i wielu kucharzy francuskich straciło pracę. Wielu z nich opuściło Francję, niektórzy zaś otworzyli swe własne restauracje, a jako pierwszy niejaki Boulanger. W 1765 r. w Paryżu; podawano tam m.in. potrawy duszone zwane “restoratives”, od którego to słowa pochodzi określenie restauracja. Otwierano coraz więcej lokali oferujących rozmaite potrawy. spisywane a la carte, co stanowiło prototyp dzisiejszego menu.

Już za doby piastowskiej karczmy pospolite były po wsiach i miasteczkach polskich, jako gospody dla podróżnych i miejsca do narad i biesiad miejscowej ludności. W czasach, gdy kościoły były rzadko po kraju rozsiane, ludność, przybywająca w dnie świąteczne z daleka, musiała mieć przy kościele dach gościnny na popas, sami więc proboszcze starali się o to, aby w pobliżu świątyni była obszerna gospoda.

Pierwsze karczmy zwane tabernami (według kronik Galla Anonima) zaczęły działać w Polsce w XI wieku w rozwijających się miastach w pobliżu targowisk, miejsc przepraw i mostów. Od swoich początków były miejscem, gdzie nie tylko spożywano posiłki i pito trunki, ale także zawierano transakcje handlowe. Na wsiach karczmy zaczęły być   popularne trzy wieki później jako miejsce spotkań, zakupów wyrobów rzemieślniczych, soli, tańców i uczt weselnych; najpierw. Podawano tam piwo i miód, a od XVII w. – gorzałkę i jedzenie.     Co jadali podróżni korzystający z usług karczmy? Nie były to potrawy wyszukane: najczęściej kapuśniak, bigos, pieczyste, jajecznica. Jadano na blaszanych misach, nie używano widelca, a jedynie łyżki i noża, które to każdy podróżny dawniej nosił przy sobie. Można było zamówić jeszcze coś z zakąsek, choćby kawałek wędzonej lub paprykowanej słoniny czy boczku, kiszony ogórek, chleb, śledzie.
Początkowo klientami karczmy byli przedstawiciele wszystkie warstw społecznych, a następnie podzieliły się według zasobności portfela. Szlachcie nie wolno było zajmować się handlem więc brali oni – jakbyśmy dziś powiedzieli – podwykonawców  - na zachodzie kraju Polakom, na wschodzie częściej Żydom. W średniowieczu poddani musieli korzystać jedynie z karczmy swego pana pod karą chłosty, dybów lub grzywny (regulowało to od 1494 r. prawo propinacyjne); od tego też czasu gorzałka zastępuje i stopniowo wypiera piwo, wino i miody. Wraz z większym napływem cudzoziemców i rozwojem dróg wiejskie karczmy i miejskie zajazdy coraz częściej pełniły rolę hoteli. Dla ludzi niezamożnych była to jedna z niewielu rozrywek, związana ze spotkaniami sąsiedzkimi i piciem trunków. W miastach działały piwiarnie , winiarnie i miodosytnie.

W XVIII restauracje mieściły były połączone z hotelami albo działy niezależnie. Już wtedy powstał zwyczaj spotykania się tam w interesach, z okazji uroczystości, zjedzenia czegoś innego niż w domu i egzotycznego. W pierwszej połowie XIX .można było już mówić o swego rodzaju modzie na bywanie w eleganckich  restauracjach. Funkcjonowały także handelki", czyli "pokoje śniadaniowe", usytuowane przy sklepach z delikatesami lub przy wędliniarniach gdzie można było skosztować np. raków albo wyrobów mleczarskich jako specjalność zakładu.  

Wielka popularność karczmy wśród mieszkańców wsi, wzrost pijaństwa, huczne zabawy, nawet w poście, zaniedbywanie obowiązków, w tym religijnych, spowodowało negatywne nastawienie Kościoła Katolickiego  do karczm (XIX w.); zaczęły powstawać bractwa i kółka wstrzemięźliwości, pisarze i publicyście tworzyli teksty krytykujące te lokale.

Jak mówi dawne polskie przysłowie Dobrego i karczma nie zepsuje, a złego i kościół nie naprawi I jest ono aktualne do dziś 


Źródła:
http://www.restaurants.pl,
http://www.polinow.pl
,
http://www.hotelarze.pl
Podobno Clark Gable dawał zawsze hojne napiwki w restauracji. Gdy był w Paryżu, przez kilka tygodni obsługiwał go ten sam kelner, niejaki Gaston. Pewnego razu obsłużył go jednak inny kelner.
- Dlaczego dziś obsługuje mnie akurat Pan?
- Dziś wygrałem Pana w karty od Gastona